6. Wiara w kłamstwo łatwiejsza od pogodzenia się z prawdą.

sobota, 8 listopada 2014
Tytuł: Hopeless

Autor: Colleen Hoover
Wydawnictwo: Otwarte
Tłumaczenie: Piotr Grzegorzewski
Moja ocena: 7/10


Opis z okładki: 
Czasem odkrycie prawdy może odebrać nadzieję szybciej niż wiara w kłamstwa.
To właśnie uświadamia sobie siedemnastoletnia Sky, kiedy spotyka Deana Holdera. Chłopak dorównuje jej złą reputacją i wzbudza w niej emocje, jakich wcześniej nie znała. W jego obecności Sky odczuwa strach i fascynację, ożywają wspomnienia, o których walałaby zapomnieć. Dziewczyna próbuje trzymać się na dystans - wie, że Holder oznacza jedno: kłopoty. On natomiast chce dowiedzieć się o niej jak najwięcej. Gdy Sky poznaje Deana bliżej, odkrywa, że nie jest on tym, za kogo go uważała, i że zna ją lepiej niż ona sama siebie. Od tego momentu życie Sky bezpowrotnie się zmienia.



Ta książka prześladowała mnie przez długi czas. Nasłuchałam się i naczytałam o niej mnóstwo opinii - zarówno pozytywnych jak i negatywnych. W końcu zupełnie przypadkiem kupiłam ją, przeczytałam i mam bardzo mieszane uczucia. 

Od razu zacznę od narzekania. Nie podoba mi się to wydanie. Okładka jest śliczna. Podziwiłam ją przez dobre parę minut, zanim w końcu otworzyłam książkę. A co znalazłam na pierwszej stronie? Opinie czytelników. Nie byłoby w tym nic złego, gdyby nie to, że zajmują one trzy strony... Nie wiem jak Was, ale mnie mocno zniechęca taka autopromocja na siłę. 
Jeśli chodzi o język jakim napisana jest książka to czułam się jakbym czytała opowiadania napisane przez piętnastoletnią dziewczynę, a nie 34-letnią matkę trójki synów. W sumie Hopeless bardzo przypomina mi fanfiction (lol powiedzcie, że nie tylko mi xD).

Ogólny schemat tej historii spotykałam już nie raz w wielu opowiadaniach... Nie da się jednak ukryć, że i tak zrobiła na mnie ogromne wrażenie. Na początku wydawało mi się, że to kolejne love story, gdzie nie bardzo lubiana w szkole dziewczyna i tajemniczy bad boy zakochują się w sobie i żyją długo i szczęśliwie. Czytałam trochę na siłę. Później jednak książka zdecydowanie przestała przypominać typową miłosną historię. 

Hopeless nie jest tylko o miłości, przyjaźni czy brutalnych szkolnych realiach. Porusza dużo więcej poważnych i nie łatwych tematów, o których nie każdy ma odwagę słuchać czy mówić. 

Życie Sky okazuje się jednym wielkim kłamstwem, a prawda, z którą musi się zmierzyć jest niewiarygodnie trudna. Holder też nie ma lekko, jego przeszłość wiąże ze sobą wiele tragicznych przeżyć. Sami muszą zmierzyć się z falą informacji i wydarzeń, które złamałyby niejednego człowieka. Oboje są zagubieni, oboje czują ogromny ból, jednak udaje im się razem odkryć wszystkie tajemnice, zrozumieć je i się z nimi pogodzić.

Tak naprawdę nie wiem co myśleć o tej książce. Wzbudziła we mnie wiele skrajnych emocji. Przez pierwszą połowę szczerze się nudziłam. Miałam dość ckliwych scenek (którymi pewnie jeszcze jakiś czas temu zachwycałabym się jak głupia xD). Jednak później wciągnęłam się na tyle, że od kilku dni często wracam do niej myślami. 

Chyba właśnie te delikatne i trudne tematy, które porusza sprawiły, że mimo wielu minusów przyznałam Hopeless 7/10 punktów. Ta historia naprawdę otwiera oczy na problemy, które nie są tylko fikcją literacką. Takie rzeczy dzieją się naprawdę w świecie, w którym żyjemy. 


Mimo moich mieszanych uczuć  i tak zachęcam do przeczytania tej książki. 
A jeśli już to zrobiliście podzielcie się swoimi wrażeniami w komentarzach! 
Chętnie dowiem się co o niej sądzicie :)

8 komentarzy:

  1. Mimo wszystko marzy mi się ta książka na półce...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. tak jak i wielu osobom ;) ma w sobie to coś co przyciąga czytelników

      Usuń
  2. Według mnie tę książkę można podzielić na dwie części - pierwsza jest słaba i naprawdę zniechęcająca, ale druga jest tak cudna, że ciężko było jej nie pokochać. Na mnie wywarła pozytywne wrażenie. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zgadzam się! Druga część jest wspaniała!

      Usuń
  3. Właśnie czytam ta książkę drugi raz :)
    Twoja opinia jest dość ostra, ale widać, że nie zadowoli cię byle gówienko i książki które polecasz są warte przeczytania.
    Ale wracając do książki. Szczerze momentami się nudziłam, ale na szczęście więcej było momentów gdzie nie mogłam się oderwać. Zalatuje trochę fanfictionem, lecz tak jak mówisz porusza takie tematy, że nadrabia to resztę. Czytam dosyć sporo książek, ale kupuje tylko te które mi się naprawdę podobają, a ona znalazła swoje miejsce na mojej półce.
    Zainteresowała mnie też kontynuacja a raczej książka z perspektywy Dean'a która opowiada o jego poszukiwaniach Nadziei. Ale niestety nie mogłam znaleźć polskiej wersji. Tytuł to Losing Hope. Tak więc jeśli natkniesz się na nie daj mi błagam znać o tym (mój tt to @Bleybee, jaka ja oryginalna).

    PS. Co do tych Opinii Czytelników to nie zwróciłam zbytniej uwagi na to, ale nie możesz winić autorki za to bo to tylko i wyłącznie działanie wydawnictwa i nawet nie wiadomo czy w orginale też tak jest czy po prostu polskie wydawnictwo sobie tak dało.

    PSS. Nie wiem czy zwróciłaś uwagę na dedykację, jest króciutka ale mnie na przykład bardzo poruszył i szczerze zauważyłam go dopiero gdy zabierałam się za czytanie po raz drugi. A mój 'pierwszy raz' z tą książką był dziwny bo zaczęłam ją czytać u koleżanki która była świeżo po lekturze i byłam na 100 stronie, a dokończyłam ją miesiąc później gdy zdobyłam swój egzemplarz.

    Mówię zbyt dużo nie interesujących nikogo rzeczy, przepraszam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie masz za co przepraszać! :D
      Szczerze mówiąc też nie zauważyłam dedykacji jak czytałam. Faktycznie jest krótka, ale mega poruszająca!
      No i tak w ogóle to JEST KSIĄŻKA Z PERSPEKTYWY DEAN'A?!
      Na pewno poszukam polskiej wersji i dam ci znać jeśli znajdę :)
      A jak nie to przeczytam w orginale i może też napiszę recenzję ;)
      Dziękuję, za komentarz ;*

      Usuń
  4. Kocham całą historię Sky i Holdera. Polecam przeczytać ci "Losing Hope", być może ona zmieni twój pogląd na pierwszą część, która tak na prawdę nie istnieje bez tej drugiej. Na moim blogu zamieściłam recenzję obydwóch części.
    Czytelniczego dnia życzę!
    shatterme55.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  5. Hej hej. Nie wiem czy wszyscy wiedzą i czy Paula wie. Jest też tom 2.5. Nazywa się 'Szukając Kopciuszka', bardzo polecam ją. Można ja czytać nawet nie znając poprzednich dwóch. Niestety jednak nie znajdziemy jej w papierowej wersji. Jest za to dostępna na wattpad lub w formie e-booków.
    Pozdrawiam i cały czas czekam na twoja recenzję 'Losing Hope' xx

    OdpowiedzUsuń

Popularne posty